„Utrata” Rachel Van Dyken

Tytuł: „Utrata” (Ruin)

Autor: Rachel Van Dyken

Rok wydania:2015

Wydawnictwo: Feeria Young

 

Książka poruszająca chyba najtrudniejszy temat jaki możemy sobie wyobrazić – temat ciężkiej choroby, perspektywy śmierci i nadziei. Książka, która nie pozwala Ci się oderwać, która trzyma Cię w niepewności do ostatniej strony. Książka, która między wierszami uświadamia Ci jak Twoje życie jest wspaniałe, jak jest bezcenne i że za żadne pieniądze nie jesteś w stanie kupić zdrowia, ani jednego dodatkowego dnia życia. Książka ta daje również nadzieję na lepsze jutro.

Życie nie jest sprawiedliwe, ale to jak je przeżyjemy, to właśnie jest cudowne. To dar. A każdy dar jest inny, każda ścieżka jest inna. Ta z jakiegoś powodu jest nasza im szybciej się z tym pogodzimy, tym szybciej przestaniemy płakać i zaczniemy żyć.

Bohaterami i jednocześnie narratorami jest Weston – najprzystojniejszy chłopak na uczelni, sportowiec i opiekun pierwszego roku i Kiersten – szara myszka, pochodząca z małego miasteczka, ma depresję ponieważ straciła rodziców.

Weston zdaje sobie sprawę, że poznali się w najmniej odpowiednim momencie. Chory na raka, niedługo ma przejść poważną operację. Ale serce nie sługa. Poznają się i najzwyczajniej w świecie zakochują się w sobie. A termin operacji się zbliża.

Przy Westonie zostaje tylko garstka, bo prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie, przysłowie nad wyraz prawdziwe. Bo w obliczu choroby, śmierci mamy ochotę się wycofać. Czujemy się bezsilni i bezużyteczni. Chcemy zamienić się miejscem z tą osobą, bo uważamy, że nie zasługuje na cierpienie. Zadajemy sobie wtedy dużo pytań, które pozostaną bez odpowiedzi – „Dlaczego akurat on/ona? Ja przez całe życie byłem złym człowiekiem – to ja powinienem być na jej/jego miejscu.”

Są ludzie, którzy bardziej zasługują, żeby mieć raka. To najbardziej mnie wkurza. Dlaczego Bóg pozwala, żeby tacy ludzie jak ty…? Ludzie, którzy mają przed sobą piękną przyszłość… Dlaczego9 ktoś taki jak ty dowiaduje się, że ma raka, podczas gdy seryjni mordercy żyją sobie w więzieniach i za darmo oglądają HBO? Nie rozumiem. (…) Ja zmieniłbym się z tobą. Chcę, żebyś to wiedział. gdyby Bóg powiedział mi, że to pokuta za moje gówniane życie, zamieniłbym się z tobą. Ubiegłej nocy prosiłem Go, błagałem, i wiesz co? Nic. Cisza.

- Więc zmień swoje życie. Postaraj się. Bądź lepszym człowiekiem. Niech moje życie nie idzie na marne. jeśli muszę się poświęcić, żebyś to zrozumiał, to niech tak będzie. Tylko nie pozwól, żeby cię to zniszczyło; niech cię odmieni.

Głównym pytaniem ludzi chorych jest „Dlaczego ja? Boże dlaczego to ja jestem chory?”. Chyba jedyną odpowiedzią jest to, że nic nie dzieje się przez przypadek. Może tak właśnie miało być. Może Bóg chciał mi uświadomić, że moje życie było wspaniałe, a ja tego nie dostrzegłem.

Dlaczego masz raka? Może dzięki temu ocaliłeś życie trojga swoich przyjaciół? Gdybyś nie zachorował, nie poznałbyś ich? Gdybyś nie był chory, nie spotkałbyś miłości swojego życia? Może nie perfekcja życia, a chaos sprawiają, że rzeczy nabierają znaczenia?

Jest to też książka, która mówi o pokonywaniu lęków. Lęków codziennego życia, lęków z przeszłości i lęku przed najgorszym. Między wierszami przekazuje nam że nie warto się poddawać, że warto do ostatniej sekundy walczyć o swoje życie. Bo ważne nie jest twoje zwycięstwo, ale to że próbowałeś coś zmienić. Ważna jest twoja proaktywna, a nie bierna postawa.

Niezależnie od tego, jakie napotkasz przeszkody… Bez względu na to, jak bardzo będziesz się bać, nadal możesz walczyć. Możesz zdecydować, że wejdziesz w płomienie i pokonasz lęki.

To już koniec mojej recenzji, jak zwykle jest więcej życiowych rozmyślań w oparciu o książkę niż samej recenzji. Mimo, że książkę skończyłam  kilka dni temu i wiem jaki jest koniec, to dzisiaj pisząc ten tekst również miałam łzy w oczach. „Utrata” mocno do mnie przemówiła i sprawiła, że zaczęłam patrzeć na moje życie jak na dar, jak na coś wspaniałego, co w każdej chwili mogę utracić. Zaczęłam patrzeć na wszystko bardziej optymistycznie i korzystam z każdej sekundy mojego życia.

Pozdrawiam Was Kochani

Magdalena

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>