„Zostań, jeśli kochasz” G.Forman

Tytuł: Zostań, jeśli kochasz (If I stay)
Autor: Gayle Forman
Wydawnictwo : Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2010

„Zostań, jeśli kochasz” to książka o miłości, o stracie i niekończącym się pytaniu : Lepiej zostać i żyć, czy jednak odejść?

Ale zaczynając od początku Mia – główna bohaterka to utalentowana wiolonczelistka, pochodzi z bardzo muzykalnej rodziny, jej tata to były muzyk, który dla rodziny zmienił styl życia i został nauczycielem. Mama Mii to była i chyba obecna fanka muzyki jej Ojca. Ma też przyjaciółkę – Kim, z którą bardzo długo się docierały, ale która bardzo mocno ją wspiera szczególnie w szpitalu.no i ma też Adama – swojego chłopaka, zakochanego po uszy,  który specjalnie dla niej kupuje bilety (z napiwków) na koncert Yo Yo Ma – również wiolonczelisty.

Życie Mii jest poukładane, radosne, może liczyć na wsparcie rodziny i przyjaciół. Stawia się też na występ rekrutacyjny do jednej z prestiżowych uczelni muzycznych – The Juilliard School.

Z pozoru niewinny wypad do przyjaciół, przekształca się w największą tragedię, jaką mogła ich spotkać. Niespodziewanie cała rodzina ulega wypadkowi. Rodzice giną na miejscu, a brat – Teddy w drodze do szpitala. A Mia??? Jej ciało jest operowane, natomiast jej dusza, obserwuje co dzieje się na zewnątrz. Obserwuje swoją rodzinę, przyjaciół. Słucha uważnie co do Niej mówią. Ale przez cały czas zastanawia się czy zostać tutaj czy połączyć się z najbliższymi i w konsekwencji umrzeć.

Teddy nigdy nie przejdzie do dorosłej ligi baseballowej. Nigdy nie zapuści wąsów. Nigdy nie wda się w walkę na pięści, nie zastrzeli jelenia, nie pocałuje dziewczyny, nie będzie uprawiał seksu, nie zakocha się, nie ożeni, nie zostanie ojcem własnego berbecia o kręconych włosach. Jestem od niego o 10 lat starsza, a wydaje się, jakbym przeżyła o wiele więcej. To niesprawiedliwe. Jedno z nas powinno ocaleć, jeśli jedno powinno otrzymać szansę na dalsze życie, to właśnie on.

Między opisem tego co dzieje się teraz, w szpitalu, Mia przeplata to wspomnieniami, dobrymi, krzepiącymi wspomnieniami, które dają jej wiele do myślenia.

Miałyśmy z Kim teorię, że prawie wszystko na świecie da się podporządkować do jednej z dwóch kategorii. Są ludzie, którzy lubią muzykę poważną, i tacy, którzy wolą pop. Są ludzie z miasta i są ludzie ze wsi. Zwolennicy coca-coli i pepsi-coli. Konformiści i wolnomyśliciele. Dziewice i niedziewice. I wreszcie dziewczyny, które zaczynają chodzić z chłopakami w liceum i takie, które robią to później.

Może się wydawać, że książka ta jest zbyt „lukrowa/słodka”, ale wczujmy się w sytuację ducha, który ma dokonać najtrudniejszego wyboru w życiu. Człowiek na łoży śmierci, czasami nie ma wyboru i chce odejść w godnością, tak jak chce to zrobić Mia. Mimo to do końca się waha co zrobić. Z jednej strony rodzina – rodzice, brat, których już nigdy nie zobaczy, a z drugiej dalsza rodzina i przyjaciele, Adam. Co zrobić? Jaki dramatyczny wybór musi podjąć ta 17-letnia dziewczyna, ze świetnie zapowiadającą się karierą muzyczną i całym życiem przed sobą.

Teddy nie żyje. Mama i Tato nie żyją. Dzisiaj rano wybrałam się na przejażdżkę z rodziną. A teraz jestem tutaj, samotna jak nigdy dotąd. Mam 17 lat. Nie tak miało być. Nie tak miało wyglądać moje życie.

Ale gdybyś Ty czytelniku miał/a wybór, walczyłbyś czy poddał się? Co być zrobił? To trudne pytanie, na które pewnie nie ma dobrej odpowiedzi. Decyzja należy do Ciebie i do Boga (jeśli jesteś wierzący).

Uświadamiam sobie nagle, że umieranie jest proste. To życie jest trudne.

Podsumowując, książka która może niektórym wydawać się infantylna, nudna, ale z drugiej strony przekazująca nam jedną ważną rzecz, nie chodzi tu o śmierć, ale generalnie o życie, pracę, nasze wybory -

” Czasem to człowiek dokonuje w życiu wyboru, a czasem wybór stwarza człowieka”

Jeśli chodzi o samą książkę to uważam, że jest wartościowa i warto ją przeczytać w każdym wieku, po to aby zacząć patrzeć na życie optymistycznie. Pewnie zapytacie, wypadek, śmierć a ty mówisz „optymistycznie”? Tak, uważam, że po przeczytaniu tej książki zdałam sobie sprawę jakie życie jest kruche, jak w jednej sekundzie możemy stracić wszystko – rodzinę, przyjaciół, dobytek całego życia, swoją historię i tożsamość. Uświadomiłam sobie, że nie warto denerwować  się z powodu błahostek, kłócić się z kimś kogo kochamy i szanujemy, Nauczyłam się też, że warto poświęcać trochę więcej czasu rodzinie i spotykać się jak najczęściej z przyjaciółmi – bo to oni tworzą nasz świat i kolorują go na przeróżne barwy radości.

Więc cieszcie się WIOSNĄ i jak zwykle…

Bądźcie permanentnie ZaCzytani i ZaKochani

Magdalena

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>